Trzech studentów z Salamanki
210
tytuł:
Trzech studentów z Salamanki
gatunek:
piosenka
muzyka:
słowa:
Trzech studentów z Salamanki
Osuszało w karczmie dzbanki.
Pili ostro, bez przelewek,
Pili zdrowie swoich dziewek
Jeden w górę podniósł szklankę,
Złoty płomień wypił z niej.
„Cudny dzieciak mój, Anita,
Jak wiośniany kwiat rozkwita
piję duszkiem za kochankę”.
Krzyknął drugi: „Carmencita,
samą siarką jest nabita
piję duszkiem zdrowie jej!”.
piję duszkiem zdrowie jej!”.
A trzeci wziął się w pół
I pięścią palnął w stół
I zaśmiał się: „Do kata,
Jak mam dwadzieścia lat,
Wypiłbym własną krwią
Za Juanitę mą
To jest największa szmata
Na cały Boży świat!”.
A wtem ich przejął ziąb
I mróz po serca głąb,
I dusza w nich zadrżała,
I dreszcz obleciał pierś.
Spojrzeli się bez krwi
Po sobie i na drzwi,
A w drzwiach milcząca stała
Kostucha, czarna śmierć.
Trzech studentów z Salamanki
Upuściło z brzękiem szklanki.
I porwali się zza stola,
Zimny pot im pokrył czoła.
„Cóż ci po nas kościotrupie?
Winoś rozlał, to już idź”.
„Ha, umierać niewygoda,
Ale dziw, że wam tak szkoda
Głupich dni, chłopaki głupie”
„Ani głupie, nierozumne,
Ale czas nam jeszcze w trumnę,
Ale pozwól jeszcze żyć.
„Pozwolę” - rzekła śmierć
„Godzinę dam i ćwierć.
Niech każdy z was niecnota
Do dziewki gna co nóg,
A która z gachem w grób
Pójść zechce, jak na ślub,
Daruję mu żywota”.
Wypadli więc za próg.
Trzech studentów z Salamanki
Wpada każdy do kochanki.
„Podziel ze mną grób, niebożę
jak dzieliłaś ze mną łoże!”.
Rozpłakała się Anita,
„Więc się rozstać trzeba nam?
Jakżebym pójść z tobą miała,
Jeszczem życia nie zaznała,
Moje życie ledwo świta!”
Rzekła druga, Carmencita
„Chcę przed śmiercią żyć do syta,
nie zapomnę ciebie tam.
A Juanita zła,
Zaśmiała się: „Och ty,
Zostanę już przy tobie,
Chociażbyś nie chciał sam.
Nas złączyć nie mógł ślub -
Niech ślubem będzie grób.
Przytulisz mnie i w grobie,
To wszystko, o co dbam”.
Dwa razy spadła żerdź,
A potem rzekła śmierć:
„Już wiele głupstw widziałam,
takiego, jak ten, nie.
Znam świat od tylu lat,
Lecz tu się kończy świat,
Że dziewka zakochana
Silniejsza jest, niż ja”.
04.07.2026
słowa kluczowe:
Przepisał Adam.
Szukaj tytułu lub osoby
Posłuchaj sobie
0:00
0:00
prędkość odtwarzania: × 1
stała wysokosć dźwięku:
Etykiety płyt
Podobne teksty:
| Pogrzeb pijaka Maciugi 2 | |
| Pije Kuba do Jakuba (Peltz – Włast) 2 |



.Trzech studentów z Salamanki, osuszało w karczmie dzbanki.
Pili ostro bez wylewek, pili zdrowie swoich dziewek
Jeden w górę podniósł szklankę, złoty płyn wypił (???).
Cudny dzieciak mój, Anita, jak wyśniony kwiat rozkwita piję duszkiem za kochankę.
Krzyknął drugi, Carmencita, samą siarką jest nabita piję duszkiem zdrowie jej.
A trzeci wziął się w pół i pięścią palnął w stół i zaśmiał się: "Do kata, jak mam dwadzieścia lat,
wypiłbym własną krwią za Juanitę ma to jest największa szmata na cały Boży świat.
A potem ich przejął ziąb i mróz po serca głąb.I dusza w nich zadrżała i dreszcz obleciał pierś.
Spojrzeli się bez krwi po sobie i na drzwi, a w drzwiach milcząca stała kostucha czarna smierć.
Trzech studentów z Salamanki wypuściło z brzękiem szklanki.
I porwali się zza stola, zimny pot im pokrył czoła.
Cóż ci po nas kościotrupie? Winoś rozlał, to już idź.
Ach, umierać niewygoda, Ale dziw, że wam tak szkoda dwóch tych dni, chłopacy głupie.
Ani głupie, nierozumne, ale czas nam jeszcze w trumnę, ale pozwól jeszcze żyć.
Pozwolę, rzekła śmierć, godzinę dam i ćwierć.Niech każdy z was niecnota do dziewki gna co nóg,
a która z gachem w grób pójść zechce jak na ślub.daruję mu żywota, wypadnę więc (za próg.?)
Trzez studentów z Salamanki, wpada każdy do kochanki.
Podziel ze mną grób nieboże, jak dzieliłaś ze mną łoże.
Rozplakala się Anita, więc się rozstać trzeba nam, jakżebym pójść z tobą miała,
jeszczem życia nie zaznala, moje życie ledwo świta.
Rzekła druga Carmencita, chcę przed śmiercią żyć do syta, nie zapomnę cię tam.
A Juanita zła, zaśmiała się: "och ty, zostanę już przy tobie, chociażbyś nie chciał sam.
Nas złączyć nie mógł ślub, niech ślubem będzie grób.Przytulisz mnie i w grobie, to wszystko (o tobie?)
Dwa razy spadła (żerdź?), a potem rzekła śmierć. Już wiele głupstw widziałam, takiego jak ten nie.
(Nam?_ śmiało (???) nas.Lecz tu się końcy świat, że dziewka zakochała się (???)
Utwór należał do popularnego repertuaru pani Hanki w 1929 r.:
https://polona.pl/item-view/4b7a35b2-8ed8-4eac-84d9-7bd71361a64e?page=6&searchQuery=%22Trzech%20student%C3%B3w%20z%20Salamanki%22
https://mbc.cyfrowemazowsze.pl/dlibra/publication/130941/edition/121245/content?
https://mbc.cyfrowemazowsze.pl/Content/98603/PDF/00107903_-_Tygodnik-Plocki-2023-nr-8-21-II-_Sygn-.pdf#page=19
Tego co kupil, dr Oetker
gach - pogardliwie o kochanku
spadła ŻERDŹ
wyrrażenioe to może pojawić się jako motyw literacki (np. w prozie lub poezji) oznaczający nagłe nadejście śmierci lub kresu życia (metafora końca)